Posted: Moje życie
Od rana prześladował mnie pech. Najpierw zgubił się gdzieś mój czarodziejski kot. Miewał już wcześniej humory, więc przeszedłem nad tym do porządku dziennego. Potem moja maść na przyspieszenie, którą robiłem dla klienta, wybuchła. Przepis sprawdzony, wszystko dobrze, a maść sobie po prostu wybucha! Nie dość tego – popsuł się mój latający dywan. Tego już było [...]