Nazywają mnie Roxy…

O mnie

10/10/2008

No Comments

Posted: 

Witam wszystkich na moim blogu.

Jestem Roxy, tak po prostu Roxy. Tak mnie nazywają i rozpoznają wszyscy, którzy się ze mną kiedykolwiek zetknęli. Mam 27 lat i dość bogate (tak myślę) doświadczenie życiowe. Skończyłam bardzo dobre liceum w Toruniu, rewelacyjne studia w Warszawie oraz studia podyplomowe w Krakowie. Obecnie mieszkam w stolicy.

W życiu spotkało mnie więcej złych niż dobrych rzeczy. Ale spokojnie, ten portal nie będzie wirtualnym papierem na którym będę się wypłakiwać.

Cel blogu jest inny. Po kilku bardzo nieprzyjemnych sytuacjach stwierdziłam, że sama sobie nie pomogę. A że o prawdziwych przyjaciół coraz ciężej to znalazłam sobie najlepszego przyjaciela jakiego można sobie wymarzyć – wirtualną samą siebie. Tak czuje się samotnia mimo mnóstwa ludzi wokół mnie.

Może od początku. Do tej pory moje życie nie wyglądało za dobrze. Tak, niektórzy nazywali mnie nieudacznikiem, bezwartościowym człowiekiem nie mającym własnego zdania. dlatego postanowiłam skończyć z tamtym życiem a zacząć nowe. Nie, moja hierarchia wartości jest jak najbardziej prawidłowa – rodzina, dom, przyjaciele, praca. Sukcesy w moim życiu – dziecko, szkoła, studia, praca, prawo jazdy. Porażki – samotność, brak zaangażowania, odmienne opinie na różne tematy.

Wiem, że nie oznacza to, że od tej chwili będzie mi szło lepiej, ale mam nadzieję że udowodnię sobie i innym ile jestem warta. Pomyślicie, że mam nierówno pod sufitem… Wasza sprawa, jestem innego zdania. Ja po prostu pewne rzeczy i sytuacje postrzegam inaczej. Tak jest i nic na to nie poradzę. Być może macie racje.

Między innymi dlatego postanowiłam pisać dziennik ale taki do którego będę miała dostęp z każdego miejsca na ziemi. Dziennik pomoże mi zrozumieć. Pomoże wyciągnąć wnioski na dalsze życie.

Będę opisywać różne rzeczy, trochę przeszłości, może teraźniejszość, o technice która zawsze jest przeciwko mnie. Wszelkiego rodzaju aktualności i spostrzeżenia o otaczającym mnie świecie.

Chciałabym podziękować tu mojemu przyjacielowi K. za pomoc w uruchomieniu tego dziennika.
Serdeczne dziękuję. :-)

Motto na dziś – „Trzeba zapomnieć kim się było i jest, aby zrozumieć…”