Nazywają mnie Roxy…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 4,50 z 5)
Loading ... Loading ...

Posted: Ludzie i społeczeństwo

Mimo, że stacje meteorologiczne zapowiadały nadejście katastrofy już od dłuższego czasu, to nikt się tym zbytnio nie przejmował póki nie było za późno. Dopiero w ostatniej chwili wybuchła powszechna panika. Kto mógł usiłował wyjechać, a inni kryli się po piwnicach. Bardzo zdesperowani próbowali nawet ratować cały swój dobytek, co w tych warunkach było praktycznie niemożliwe.

Huragan uderzył w miasteczko z całą swoją mocą. Powyrywał dachy i poprzewracał domy. W powietrzu fruwały samochody, latarnie, a nawet rynny. Domy unosiły się w powietrzu jak pudełka zapałek. Jeszcze w miesiąc po tej katastrofie znajdowano pozrywane dachy w dużej odległości od miasteczka. Większość elewacji wymagała remontu. Nie ostały się żadne anteny ani rynny. Na drugi dzień po przejściu żywiołu rozpoczęło się poszukiwanie ofiar i szacowanie strat. Wielu ludzi straciło swoje mienie, a kilka osób nawet życie. Nie odnaleziono wszystkich ciał, więc niektórych uznano za zaginionych. Jednak szanse na to, że odnajdą się żywi były bardzo nikłe. Nie funkcjonowały telefony, ani sieć energetyczna. Nastąpiła też poważna awaria wodociągów. Musi minąć sporo czasu, nim miasteczko podniesie się z gruzów i powróci do normalnego życia.

Podobne opisy:

  1. Domy w Krakowie Ludzie jak się można domyśli dorastają, dojrzewają, dzięki czemu stają...
  2. Mysia przeprowadzka Cała mysia rodzina przygotowywała się do tego wydarzenia przez kilka...
  3. Balony Postaram się przedstawić poniżej morzenie człowieka o lataniu oraz utrzymywanie...
  4. Oferty mieszkań w Internecie. Wiele serwisów internetowych ma w swoim katalogu szeroki zakres ofert...
  5. Wolny rynek Teoretycznie mamy wolny rynek i tzw. prawa rynku. Są to...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.