Posted: Ludzie i społeczeństwo
Powoli zamknął drzwi samochodu i spojrzał z niepokojem na przyjaciela. Tamten siedział na miejscu dla pasażera i spoglądał przed siebie nieobecnym wzrokiem. Nie odzywał się już od ponad godziny. W przeciągu ostatnich tygodni trudno było do niego dotrzeć.
Wprawdzie terapia uzależnień, jakiej zgodził się poddać, przynosiła już pierwsze pozytywne rezultaty, ale odnosiło się wrażenie, iż nie był to już ten sam człowiek.
Zapalił silnik i wyprowadził samochód z parkingu. Nadal panowało milczenie. Siedzący za kierownicą człowiek pogrążył się w smętnych refleksjach. Alkoholizm zniszczył już niejednego z jego znajomych. Przyczyny picia były różne, ale ostateczny wynik podobny. Do niedawna leczenie alkoholizmu było czymś, czego ludzie się wstydzili. Mniej wstydzili się picia i upadków na ulicy oraz zarwanych dni w pracy, niż prośby o pomoc w walce z nałogiem. Woleli stoczyć się na samo dno, zamiast podjąć walkę. Dziwny ten ludzki wstyd! Powinien hamować upadek, a pchał prosto w otchłań.
Teraz to się zmieniało. Może jest nadzieja dla siedzącego obok przyjaciela. Czy jednak wystarczy, że przestanie pić? Nie wyglądał na kogoś, komu chce się żyć. Wszystko było mu całkowicie obojętne i ta obojętność była gorsza od samego nałogu.
Podobne opisy:
- Alternatywa Na początku alkohol przynosił ulgę. Pozwalał zapomnieć o tym, co...
- Leczenie uzależnień Po wielu ciężkich latach naprawdę ostrego picia udało mi się...
- Leczenie za granicą Dwa lata temu dowiedziałam się, że jestem chora. Byłam u...
- Jak walczyć z uzależnieniami? Jeśli ktoś z nas był kiedyś uzależniony to doskonale wiemy...
- Tolerancyjny portal Dystymia jest stanem trwale obniżonego nastroju wyrażającego się złym nastawieniem...

(2 głosów, średnia: 4,00 z 5)