Posted: Ludzie i społeczeństwo
Na początku alkohol przynosił ulgę. Pozwalał zapomnieć o tym, co go spotkało. Pił raz na tydzień. Później trzy razy w tygodniu, a wreszcie nie mógł sobie wyobrazić dnia bez picia. W pracy przez pewien czas patrzano na jego wybryki przez palce. Przełożeni liczyli na to, że wreszcie weźmie się w garść. Jednak mijały miesiące i było coraz gorzej. Nic nie zapowiadało poprawy.
Wreszcie postawiono mu ultimatum, albo terapia uzależnień albo zwolnienie z pracy. Propozycję przyjął z niedowierzaniem. Nigdy nie negował, że pomoc uzależnionym od alkoholu jest potrzebna, ale dlaczego niby jemu? Zdawał sobie sprawę, że pić musi, ale nie uważał bynajmniej, że jest uzależniony. Jednak miarka już dawno się przebrała i nikt nie miał ochoty słuchać jego wykrętów. Musiał więc zgodzić się na wizytę w ośrodku, w którym przeprowadzano leczenie uzależnień. Poszedł na spotkanie z terapeutą. Całą drogę nurtowała go myśl, że marnuje czas. Może spotkanie przebiegnie w lepszej atmosferze, jeśli wejdzie do pobliskiego baru na dwie setki? Skończyło się na tym, że do celu nie doszedł. Dwie setki zmieniły się w trzy, potem w cztery…
Dano mu ostatnią szansę i umówiono na kolejne spotkanie. Gdy i tym razem nie dotarł, na jego biurku pojawiło się dyscyplinarne zwolnienie z pracy.
Podobne opisy:
- Leczenie uzależnień Po wielu ciężkich latach naprawdę ostrego picia udało mi się...
- Jak walczyć z uzależnieniami? Jeśli ktoś z nas był kiedyś uzależniony to doskonale wiemy...
- Dziwne zachowanie Życie matki nie jest łatwe. Katarzyna dobrze o tym wiedziała....
- Leczenie za granicą Dwa lata temu dowiedziałam się, że jestem chora. Byłam u...
- Nieruchomości Nieruchomość to według rozumienia prawa cywilnego jeden z rodzajów rzeczy....

(2 głosów, średnia: 4,00 z 5)